18 Lut 2020

Refleksje Przedsiębiorcy

Był rok 2010, wrzesień. Zmęczony ciągłym biciem głową o mur i traceniem energii na próby przebicia się przez szklany sufit zrobiłem skok do freelancingu w pełnym wymiarze godzin. Od tego czasu prowadzę konsultacje dla różnej wielkości firm oraz przedsiębiorstw, pomagając im rozpocząć działalność lub zoptymalizować biznes już istniejący. 

Lekcje, których nauczyłem się po zostawieniu regularnego etatu dla budowania mojego imperium

Czas, odkąd spakowałem swoje małe biuro i powiedziałem, że się wycofuje minął bardzo szybko. Czasem mam wrażenie, jakby to było wczoraj. W tym roku minęła dokładnie dekada, odkąd zdecydowałem się na pracę na własny rachunek. Dzisiaj pracuję w moim twórczym flow i wszystko jest tak, jak być powinno, ale nie od razu było tak kolorowo. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, jakie lekcje przerobiłem podczas jazdy solo, to czytaj dalej.  

Oto moje najważniejsze wnioski z przebytej dotychczas podróży:

Nie ma wakacji

Nie zrozum mnie źle – dzisiaj jadę na krótki urlop kilka razy do roku. W grudniu od kilku lat zawsze odwiedzam miejsca, o których kiedyś mogłem tylko marzyć: Dubaj, Wyspy Kanaryjskie, Meksyk, Brazylia, itd. Ale na początku mojej przygody z własnym biznesem rzeczywistość wyglądała inaczej. Myślałem, że będę miał dużo więcej czasu wolnego, bo przecież to ja decyduję. Niestety, własna działalność to dodatkowe godziny i dużo mniej czasu dla siebie i bliskich – przynajmniej na początku. 

Wąska Bramka

Najpierw szukasz klientów, kogoś kto zapłaci za Twoje usługi, wiedzę i doświadczenie, które gromadziłeś przez lata. Zgadzasz się na wiele, żeby tylko pozyskać klienta, bo przecież to właśnie on płaci Twoje rachunki. Bierzesz więc wszystko. Tak samo jest z projektami, do których jesteś zapraszany. 

Jednak są pewne projekty, które od samego początku nie są dla Ciebie. Są również klienci, którym trzeb powiedzieć „Nie”. Wraz z rozwojem biznesu zrozumiesz, że cała rentowność Twojej firmy oparta jest o kilka osób. To są Ci, którzy stosują w życiu Twoje porady, osiągają efekty i wracają. Jeśli zastosujesz regułę Pareto, to zobaczysz, że 20% Twoich klientów przynosi 80% zysków. Reszta to bardzo często maruderzy, którzy nie tylko nie pomagają Ci się rozwijać, ale wręcz stopują progres. Z czasem nauczysz się wybierać, kto jest dla Ciebie dobry, a kogo należy sobie odpuścić. 

Czas poświęcony na spotkania

Żeby rozwijać biznes musisz nawiązywać i rozwijać relacje. Jednak podobnie, jak w przypadku wyboru klientów, również tutaj z czasem nauczysz się zdrowego egoizmu i asertywności. Kiedy odważysz się wyjść przed szereg i rozwijać swój biznes, to staniesz się pociągający dla innych osób. Każdy marzy o własnym imperium, bogactwie i niezależności, ale tylko nieliczni decydują się na odważny ruch w kierunku marzeń.

Ludzie będą chcieli z Tobą rozmawiać i spędzać z Tobą czas – czas, którego będziesz mieć zawsze za mało. Najpierw chciałem zrobić wszystkim dobrze i poświęcić każdemu z osobna tyle uwagi, ile sobie życzył. Z czasem jednak zrozumiałem, że dużo rozmów jest o niczym. Często do meritum można dojść w kilka minut, zamiast tracić cenny czas na pogaduszki.

Nie możesz bezczelnie olać klienta, czy partnera biznesowego, ale możesz zadbać o to, żeby Twój czas nie był marnowany. Sugeruję zastosować tutaj regułę Parkinsona – każda czynność ma zająć dokładnie tyle czasu, ile zostało na nią przeznaczone.

Spotkanie zaplanowane w godzinach 11:30 do 12:00 powinno trwać 30 dokładnie 30 minut. Po 25 minutach rozmowy powinieneś poinformować swojego rozmówcę, że za 5 minut będziesz musiał skończyć. Może Ci się wydawać to trudne, ale jest to kwestia praktyki. Z czasem staję się łatwiejsze, a efekty są oszałamiające. 

To nie jest sprawa osobista. To jest biznes

Prowadzenie firmy wymaga podjęcia trudnych decyzji. Nie wszystkie będą przyjemne albo zrozumiałe dla ludzi, którzy nie są w tym samym miejscu, co Ty. Kiedy zaczynasz sam decydować o swoim życiu to wychodzisz przed szereg i uczysz się bycia Liderem. Kiedyś na jednym z wykładów dla przedsiębiorców powiedziałem, że Przywództwo, bardzo często wiąże się z podejmowaniem mało popularnych decyzji. Twoim zadaniem jest zadbanie o siebie i Twoich bliskich. W tym celu musisz zrobić wszystko, żeby Twój biznes rozwijał się w najlepszy możliwie sposób. Biznes to biznes. Życie prywatne i powiązane z nim niuanse musisz umiejętnie od tego oddzielić. 

Ustal, ile kosztuje godzina Twojej pracy 

Czy wiesz ile jest warta Twoja praca? Jeśli nie wycenisz swojego czasu pracy, to będziesz robił ludziom przysługi i w końcu doprowadzi to do zamknięcia Twojego biznesu. Wycenienie Twoich usług pozwoli Ci zbudować ofertę, zaplanować budżet i skalować działania. Zrób to koniecznie. 

Zwróć uwagę na czerwone flagi

Chcesz obsługiwać klientów w najlepszy możliwie sposób. Chcesz, żeby Twoja propozycja wartości wyróżniała się na rynku. Nie znaczy to jednak, że masz „zaprzedać swoją duszę”. Ustal godziny pracy i w oparciu o nie zbuduj zdrowy work – life balance. Bez zdrowych granic, klienci będą do Ciebie pisać i dzwonić o porach, które normalnie zarezerwowane są tylko dla najbliższych osób. Jeżeli nie ustanowisz granic, to w pewnym momencie poczujesz się, jak w kołowrotku. Będziesz stawał na głowie, żeby obsłużyć swoich klientów jak najlepiej, co odbije się na Twojej relacji z bliskimi. Zapamiętaj: Obsługa klienta jest kluczowa do rozwoju biznesu, ale balans jest kluczem. Jest czas na pracę i czas na odpoczynek. Twoi klienci powinni mieć tego świadomość. 

Jestem jednoosobową armią!

Jednoosobowa działalność gospodarcza zmusiła mnie do nauczenia się tak wielu umiejętności, że do dnia dzisiejszego jestem pod wrażeniem. Zbudowanie strony internetowej, prowadzenie Social Mediów, obliczanie podatków – nie ma sprawy! Nie jest to jednak wartość, którą oferuję moim klientom. Przecież moja działalność opiera się o Coaching, Mentoring i Szkolenia!

Większość rzeczy, których się nauczyłem była wynikiem konieczności. Nie miałem pieniędzy, aby zapłacić komuś innemu, żeby zrobił to, co było mi akurat potrzebne. Dzięki temu, wiem, że nie ma dzisiaj zadania, z którym nie jestem sobie w stanie poradzić.

Jednak w procesie rozwijania biznesu, jest moment, kiedy siedzisz w fotelu kierowcy i sam decydujesz o przebiegu podróży. Przychodzi również taki moment (Poziom Wykonawcy w Spektrum Dynamiki), kiedy musisz oddać władanie biznesem w ręce sprawnie działającego teamu. Twoja rola w tym momencie odnosi się nie tyle do decydowania, co do wspierania działań, które zdecydował się urzeczywistnić Team.

Zanim dojdziesz do poziomu Wykonawcy w Pryzmacie Przedsiębiorczym, jesteś jak kapitan. To Ty decydujesz, jak wygląda lot, jesteś odpowiedzialny za start i lądowanie. Cała załoga przyjmuje Twoje rozkazy i działa pod Twoje dyktando. Natomiast, kiedy przechodzisz na poziom wykonawcy, to Twoja działalność przypomina bardziej terminal lotniczy. Tutaj wszyscy za coś odpowiadają. Ty Masz zadbać o to, żeby każdy zespół miał optymalną przestrzeń do rozwoju. 

Outsourcing jest pomocny

Najpierw płacisz za projekt graficzny 100 – 150 złotych, ponieważ nie masz na to, żeby kogoś zatrudnić. Brak płynność finansowej na początku prowadzenia działalności nie pozostawia Ci wyboru. Kiedy jednak rozwiniesz się wystarczająco, to zmieniasz punkt widzenia. 15 projektów miesięcznie po 150 złotych to 2250. Wraz z rozwojem biznesu i lepszym przepływem środków będzie Cię stać na zatrudnienie grafika na etat. Spokojnie znajdziesz kogoś, kto będzie dla Ciebie pracował za 2250 złotych netto przez cały miesiąc. Różnica: w ciągu miesiąca możesz zlecić takiej osobie wykonanie 30 prac graficznych lub więcej, a tutaj już matematyka jest prosta 🙂 

Podane powyżej porady to tylko kilka przykładów, które spisałem w przypływie chwili. Jeżeli masz własne doświadczenia w tym zakresie to serdecznie zapraszam do podzielenia się opinią. 

Chcesz przenieść swój biznes na wyższy poziom? Zapraszam do kontaktu. 

Ebook Vantago za darmo to kliknij tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi